Walka była szybka i chaotyczna. Agent musiał nie tylko niszczyć zbuntowane AGD, ale też hakować terminale, by otwierać przejścia dla reszty zespołu. Wiedział, że na powierzchni czekają na niego Juarez i Blaster, gotowi do ewakuacji. Sukces misji zależał od jednego połączenia, które Darwin musiał przeciąć w samym sercu serwerowni.

— „Blaster gotowy. Mooch, masz podgląd na systemy bezpieczeństwa?” — szepnął do mikrofonu.

W połowie drogi system zawiódł. Z podłogi wysunęły się mechaniczne ramiona starego tostera, który teraz przypominał bardziej wielonożnego pająka niż sprzęt kuchenny. Darwin wyciągnął swój bicz elektryczny.